Transmisja Oświecenia
Czym jest Transmisja Oświecenia?
Transmisja tworzy podstawę mojej nauki. Gdyby nie Transmisja to nie byłoby nauczyciela, nauki ani oświecenia.
Dla poszukujących, którzy mnie spotkali, Transmisja jest ciągle obecną, zapierającą dech w piersiach rzeczywistością, która może odebrać zdolność mowy - tak jak podziwianie widoku góry lub jakiekolwiek silne zjawisko naturalne jak na przykład tornado czy trzęsienie ziemi doświadczane po raz pierwszy. Gdy Transmisja zostanie raz doświadczona nie ma już miejsca na wątpliwości, nie ma przestrzeni na pytania, jest tylko mozliwość zdumiewającej, wdzięcznej ciszy. W tym bezruchu, umysł pozornie zatrzymuje się - ponieważ jego ciągła gonitwa wydaje się być bardzo daleko.
Ciekawe że uczniowie, którzy zostali głęboko zmienieni przez Transmisję stają się drugorzędowymi transmitującymi, którzy z kolei wpływają na innych będących w kontakcie z nimi, zarówno tych blisko nich, jak i bardzo daleko od nich. Transmisja dokonuje się na przestrzeni długich dystansów. Dotyka ona ludzi, którzy tylko słyszeli moje imię czy widzieli moją twarz. Przygotowuje Ona nawet ludzi duchowo i filozoficznie w wyraźny sposób, zanim mnie spotkają - nawet gdy nie wiedzą o tym że mnie spotkają.
Jednak zadziwiająco, gdy zacząłem uczyć, zaraz po tym jak moje życie nieodwracalnie się zmieniło w czerwcu 2000-go roku, złożyłem wewnętrzne przyrzeczenie, że nie będę wykorzystywał żadnych specjalnych zdolności, sił czy charyzmy w pomaganiu ludziom. Chciałem wierzyć, że poprzez rozmowę z ludzmi o ich problemach, wyposażę ich w wachlarz technik pozwalających na wgląd-do-prawdy, technik otwierających ich percepcję do realizacji, że "cierpienie nie istnieje".
Po kilku miesiącach publicznych spotkań, w których prowadziłem rozmowy z wieloma osobami przychodzącymi z ich największymi obawami i strachami a opuszczającymi mnie z poczuciem spokoju i radości, musiałem przyznać że to był nie akt mówienia, który powodował "uleczenie". To było coś innego. To była Transmisja.
Mówienie w istocie, nie było konieczne. Nikt nie musiał być poinformowany dlaczego mnie spotyka - chociaż oczywiście wyjaśnienia dawały pewne zrozumienie. Było wiele różnego rodzaju efektów i fenomenów doświadczonych przez ludzi, którzy byli szukającymi-prawdy przez krótki okres jak i długi, ale nie mieli dotychczas mocnego doświadczenia duchowego.
Oczywiście, zanim jeszcze koncepcja Transmisji (i jej efekty) była nauczana, poszukiwacze-prawdy wymieniali między sobą ich doświadczone historie. Minęło wiele miesięcy zanim zacząłem mówić o idei Transmisji, a wiele lat zanim zaakceptowałem, że ich historie mają znaczenie dla kogokolwiek włączając w to ich samych. Nauczanie było takie, i dalej jest, aby patrzyć poza doświadczenie chwili obecnej, bo bez względu na to jak fantastyczne wydaje się ono być, coś jeszcze lepszego nadchodzi - kolejny moment! Życie jest ciągle, wzrastająco, coraz bardziej błogie, uświęcone - gdy doświadczane w swym źródle.
Żadna nauka duchowa nie jest pełna bez pełnego wyjaśnienia zjawiska Transmisji i jej efektów. Transmisja jest prądem energii, który przyniósł żywą duchowość do tej planety. Jednakże, smutnym faktem naszej pozbawionej duchowości i podzielonej ery jest to, że rzeczywistość i konieczność Transmisji została zapomniana, niezrozumiana i nawet zaprzeczana. Człowiek chce obstawać w iluzji, że może on niezależnie podtrzymać swoje życie, gdy w rzeczywistości jest całkowicie zależny od Życia dla swojego przetrwania. Dla potrzeb tego eseju, Transmisja może być uznana jako element Siły-życiowej, który utrzymuje i kieruje nas.
W każdej tradycji duchowej znajdujemy rytuały oparte o Transmisję. Każda religia niesie transmisję, inteligientną-organizującą energię, która może skatalizować zmianę. Jednakże te transmisje stały się z czasem rozpuszczone, sfałszowane i skorumpowane. Co więcej, ich oparte o Transmisję rytuały są najczęściej bezsilne za wyjatkiem kilku specjalnych przypadków. Te religijne grupy zapełniają "duchową lukę" aktywnościami, praktykami i recytacjami w pamięci uświęconego, przebudzonego stanu który idealizują, ale nie potrafią zmanifestować.
Dla sprostowania, Transmisja nie potrzebuje rytuału lub techniki do swego przeniesienia. Transmisja może pojawić się równolegle ze słowami, działaniami czy percepcjami. Jednak, zewnętrzna forma tych wydarzeń może różnić się znacznie za każdym razem.
A więc, co się aktualnie dzieje w trakcie Transmisji? Teraz nie jest czas aby dać dokładny, pełen detali model (może pojawić się on w nadchodzącej książce). W skrócie, świadomość ucznia jest przyciągnięta z za zasłony filtrów percepcyjnych umysłu aby spotkać się bezpośrednio z wibracją życia w takiej formie, w jakiej na prawdę ono istnieje. Ten "moment aha" może być tym co w Buddyźmie Zen jest znane jako "kensho" lub "satori". Potrzeba wyjątkowej umiejętności aby wybrać właściwą chwilę i podjąć odpowiednie działanie, aby wykatapultować ucznia do Pustej-Myśli lub "bez-myślowej świadomości". To doświadczenie nie może być dane przy pomocy ustalonego rytuału. Legenda Zen mówi o tym jak jeden uczeń został oświecony poprzez szokujące uderzenie w twarz przez swojego Mistrza. No i oczywiście pewne "szkoły oświecenia" stworzyły metodę uderzenia w twarz - z wynikami łatwymi do przewidzenia. Gdyby tylko uczniowie i "nauczyciele" wiedzieli, że Transmisja jest procesem wewnętrznym a nie zewnętrznym działaniem - zaoszczędziliby wiele czerwonych twarzy. Z drugiej strony, niektóre trudne praktyki nie są pozbawione sensu nawet gdy wgląd nie jest ich bezpośrednim rezultatem.
Jasne jest, że o wiele więcej może być wyjaśnione na temat Transmisji. Będziesz mógł zapoznać się z tym na kolejnych spotkaniach nauczania.
Dave Oshana
About Spiritual-Teacher
Dave Oshana
Jak spotkaæ siê, studiowaæ i korzystaæ
z Zaawansowanej Transmisji, Nauki i Technik o¶wieconego nauczyciela duchowego: Dave'a Oshany. About Spiritual-Teacher.org »
